PL: Wiersz, w którym Tuwim uprasza aby…

/ 2025 / …

„Absztyfikanci” – jeden z najbardziej bezkompromisowych i prowokacyjnych utworów Juliana Tuwima – to satyra, która do dziś zachwyca swoją trafnością, śmiałością i niezwykłą energią języka. Ten tekst to nie zwykły żart, nie lekka kpiną… to poetycki akt oskarżenia wobec ludzkiej hipokryzji, zakłamania i społecznych masek, jakie ludzie tak chętnie zakładają. 📝 O utworze „Absztyfikanci” Tuwim, znany z ciętego humoru i błyskotliwej obserwacji świata, w tym wierszu uderza w szerokie spektrum środowisk: ✔ bufonów ✔ karierowiczów ✔ pseudointeligencję ✔ snobów ✔ “bogaczy z przypadku” ✔ oraz wielbicieli cudzych autorytetów i modnych póz Każda strofa wiersza to osobny strzał — brutalnie szczery, ale przez to niezwykle prawdziwy. Autor z wyjątkową precyzją rozbija fasady, które ludzie budują z tytułów, pozy, pieniędzy czy rzekomej “kultury”. Pod jego piórem pękają wszystkie nadmuchane ego, a pozorna wyższość zamienia się w groteskę. 🎭 Dlaczego ten wiersz jest tak ważny? Choć utwór powstał w okresie międzywojnia, jego przesłanie pozostaje aktualne jakby był napisany wczoraj. Społeczna satyra Tuwima uderza w te same ludzkie postawy, które widzimy dziś: pozowanie na kogoś lepszego kult “wizerunku” zamiast treści ślepe podążanie za autorytetami społeczne banieczki podwójne standardy sztuczne elity „Absztyfikanci” to wiersz, który uczy dystansu do siebie i świata. Uświadamia, że śmieszni jesteśmy nie wtedy, gdy ktoś się z nas śmieje — lecz wtedy, gdy sami przestajemy widzieć własną śmieszność. 👤 Kilka słów o Julianie Tuwimie Julian Tuwim był poetą, który potrafił jednocześnie: ✨ pisać lekko ✨ myśleć ostro ✨ obserwować uważnie ✨ i komentować celnie Jego twórczość to połączenie humoru, odwagi i ogromnej wrażliwości na język. Był mistrzem satyry i mistrzem rytmu — a jednocześnie poetą, który rozumiał ludzi i ich codzienność. W „Absztyfikantach” pokazuje pełnię swojego temperamentu: zadziornego, inteligentnego, bezkompromisowego i przede wszystkim – prawdziwego. 🎧 O tej interpretacji Ta wersja „Absztyfikantów” to próba: połączenia klasyki z nowoczesną formą zachowania ostrego tonu Tuwima stworzenia czegoś, co działa na emocje oddania rytmu, energii i bezpośredniości wiersza Staram się pokazać, że poezja nie musi być szkolną ramotą — może żyć, brzmieć i mieć moc nawet dziś.

/ 2017 / … Julian Tuwim

… …
Pełny tytuł: “Wiersz, w którym autor grzecznie, ale stanowczo uprasza liczne zastępy bliźnich, aby go w dupę pocałowali” Absztyfikanci Grubej Berty I katowickie węglokopy, I borysławskie naftowierty, I lodzermensche, bycze chłopy. Warszawskie bubki, żygolaki Z szajką wytwornych pind na kupę, Rębajły, franty, zabijaki, Całujcie mnie wszyscy w dupę. Izraelitcy doktorkowie, Wiednia, żydowskiej Mekki, flance, Co w Bochni, Stryju i Krakowie Szerzycie kulturalną francę! Którzy chlipiecie z “Naje Fraje” Swą intelektualną zupę, Mądrale, oczytane faje, Całujcie mnie wszyscy w dupę. Item aryjskie rzeczoznawce, Wypierdy germańskiego ducha (Gdy swoją krew i waszą sprawdzę, Werzcie mi, jedna będzie jucha), Karne pętaki i szturmowcy, Zuchy z Makabi czy z Owupe, I rekordziści, i sportowcy, Całujcie mnie wszyscy w dupę. Socjały nudne i ponure, Pedeki, neokatoliki, Podskakiwacze pod kulturę, Czciciele radia i fizyki, Uczone małpy, ścisłowiedy, Co oglądacie świat przez lupę I wszystko wiecie: co, jak, kiedy, Całujcie mnie wszyscy w dupę. Item ów belfer szkoły żeńskiej, Co dużo chciałby, a nie może, Item profesor Cy… wileński (Pan wie już za co, profesorze!) I ty za młodu nie dorżnięta Megiero, co masz taki tupet, Że szczujesz na mnie swe szczenięta; Całujcie mnie wszyscy w dupę. Item Syjontki palestyńskie, Haluce, co lejecie tkliwie Starozakonne łzy kretyńskie, Że “szumią jodły w Tel-Avivie”, I wszechsłowiańscy marzyciele, Zebrani w malowniczą trupę Z byle mistycznym kpem na czele, Całujcie mnie wszyscy w dupę. I ty fortunny skurwysynu, Gówniarzu uperfumowany, Co splendor oraz spleen Londynu Nosisz na gębie zakazanej, I ty, co mieszkasz dziś w pałacu, A srać chodziłeś pod chałupę, Ty, wypasiony na Ikacu, Całujcie mnie wszyscy w dupę. Item ględziarze i bajdury, Ciągnący z nieba grubą rentę, O, łapiduchy z Jasnej Góry, Z Góry Kalwarii parchy święte, I ty, księżuniu, co kutasa Zawiązanego masz na supeł, Żeby ci czasem nie pohasał, Całujcie mnie wszyscy w dupę. I wy, o których zapomniałem, Lub pominąłem was przez litość, Albo dlatego, że się bałem, Albo, że taka was obfitość, I ty, cenzorze, co za wiersz ten Zapewne skażesz mnie na ciupę, Iżem się stał świntuchów hersztem, Całujcie mnie wszyscy w dupę! …

/ 2011 / …

Piosenka ze spektaklu “Tuwim dla dorosłych” – Nova Scena Teatru Roma, Warszawa ( premiera 15 stycznia 2011) …

/ 2025 / … #JulianTuwim#literaturapolska#poezja

Ten utwór jest coverem satyrycznego wiersza Juliana Tuwima „Absztyfikanci” – jednego z najbardziej bezkompromisowych, gniewnych i prowokacyjnych tekstów polskiej literatury XX wieku. To poetycki akt sprzeciwu wobec hipokryzji, fałszywych elit, ideologii, oportunizmu i społecznych masek. Tuwim nie atakuje ludzi jako takich – atakuje postawy, które uważał za puste, agresywne, zakłamane lub pasożytnicze. Ten cover nie ma na celu szokować dla rozrywki. Jest próbą oddania energii, ironii i brutalnej szczerości epoki, w której słowo było narzędziem walki, a satyra – formą obrony wolności myślenia. ⚠️ Tekst zawiera ostry język i formy obraźliwe, które są integralną częścią oryginału literackiego i jego historycznego kontekstu.